Jeszcze dwa, trzy lata temu, pan na zdjęciu był znany tylko maniakom Bundesligi, Bośniakom i Czechom. Bowiem tam Edin naprawdę zaczął grać. W FK Zlejnicaże – klubie w którym się wychował w seniorach zagrał 40 meczy strzelając jedynie 4 gole. Mało jak na napastnika. Powiedziano więc, a po co on nam? Tylko płacić mu trzeba. Sprzedajmy i będzie z głowy. Jak powiedziano tak zrobiono.Bośniak odszedł do FK Teplice i tam dopiero zaczął grać! Kopał futbolówkę w 3 meczach więcej, ale strzelił 17 bramek w dwóch sezonach. Wynik nie powalający, ale przyzwoity. W 2007 roku debiutuje w seniorskiej kadrze Bośni I Hercegowiny.
Skoro tak, to czemu miałby nie odejść do silniejszej ligi? I trafił. Do czołówki. Do 1. Bundesligi. Za sumę 4 mln Euro trafił do bardzo przeciętnego wówczas Wolfsburga. W pierwszej części sezonu można byłoby go uznać strzałem w dziesiątkę. Z 5 golami był najlepszym strzelcem zespołu!
Sezon 2008/2009 to jak wiemy najlepszy okres w jego karierze. Został najlepszym strzelcem eliminacji do Mistrzostw Świata, jednak nie wywalczył biletów do RPA. W klubie zaś stworzył najlepszy duet wszechczasów w Bundeslidze. Razem z partnerem z ataku Grafite szobyli 54 bramki z 80. Edin zdobył 26 w 32 meczach. W tym sezonie może nie strzela tyle bramek co rok temu, ale Wolfsburg też nie zachwyca i jest bodajże 8 w tabeli. Edin zdobył 9 goli w 19 spotkaniach.
Dzeko jest bardzo gościnny. Kiedyś dwóch dziennikarzy chciało zrobić z nim wywiad podczas zgrupowania kadry. Przyjechali bardzo późno i po wykonaniu roboty nie mieli się gdzie podziać. Wszystkie pokoje hotelowe były zajęte. Wspaniałomyślny Bośniak udostępnił im swój apartament, a sam poszedł spać do narzeczonej. Dzeko marzy o grze dla AC Milanu. Jest najpopularniejszym pilkarzem podczas okienek transferowych. Ludzie z Chelsea rozmawiali z moim agentem. Chcą mnie tam, ale moim marzeniem są występy w Serie A w barwach Milanu..- wypowiadał się w styczniu, gdy pytała o niego Londyńska Chelsea. Zainteresowanie nim wyrażał również Inter Mediolan.
Jak dalej potoczą się losy Dzeko? Czy będzie zakładał trykot swojej ukochanej drużyny? Czy może jej największego przeciwnika? Czy będzie grał w deszczowej Angli? Czy może nadal będzie strzelał bramki dla Die Welfe? Życie pokaże, może już niedługo?
autor: Marcin "Toni" Kuźnia, pisany 23 stycznia 2010.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz