
Ricardo urodził się w Lizbonie. Jako młody chłopak zapisał się do szkółki lokalnego Sportingu. Już wtedy przewyższał swoich rówieśników. 12 sierpnia 2001 roku zadebiutował w Portugalskiej Ekstraklasie spotkaniem z FC Porto. Przez cały sezon ustrzelił 3 gole rozgrywając 28 spotkań. Quaresma zawsze był wyróżniającą się postacią w drużynie co zaowocowało transferem do wielkiej Barcelony. Miał tam zastąpić Figo, który odszedł do Realu Madryt. Początek miał znakomity, w spotkaniu z Milanem zdobył nawet gola. Ale potem było już tylko gorzej. Słabe występy sprawiły, że trener stracił do niego zaufanie. Quaresma miał być zastępcą wielkiego Figo, ale ie potrafił. Był po prostu
za słaby na FC Barcelonę! Sporting, a FCB to jak Trabant i Wołga. Ricardo jednak był mądry i uciekł po roku ze stolicy Katalonii do Ojczyzny. Tym razem stał się piłkarzem FC Porto. Posłużył jako dodatek do Deco.
Tam znowu zaczął być gwiazdą. Strzelał i asystował w ważnych momentach. Styl podkręcania piłki zwany Trivelą doprowadził do perfekcji, jego gole było przebojem Youtube. Był wzorem, idolem do naśladowania. No i zaczęło się. Najlepsze kluby na czele z Chelsea, Liverpoolem i Interem zaczęły pytać o Ricardo. Ostatecznie wygrali przedstawiciele Nerrazurrich i wydali 38 mln Euro!
Sytuacja podobna jak w Barcelonie. Wielkie nadzieje, gol w debiucie i ławka rezerwowych. Portugalski skrzydłowy z pewnością liczył na więcej, chciał go sam Jose Mourinho. Ostatecznie skończyło się na 13, w większości niepełnych występach.

Portugalczyk postanowił odbudować swoją formę w innym klubie. Miał wybór pomiędzy transferem definitywnym do Genuy, a wypożyczeniem do Chelsea. Wybrał przeprowadzkę do Londynu. Moim zdaniem był to jego błąd, bo formę odbudować można tylko wtedy, kiedy gra się mecz w mecz, a w drużynie The Blues wystąpił jedynie 4 razy.
W tym sezonie w Interze wcale nie jest lepiej. 10 spotkań, oczywiście większość to epizody. Patrząc na karierę Quaresmy dochodzimy do wniosku, że jest to piłkarz pokroju małych klubów. Oczywiście nie twierdzę, że Porto, w którym świetnie występował jest słabym klubem, ale w porównaniu do Interu czy Barcy?
Marcin "Toni" Kuźnia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz