
Dokładamy do tego ciekawe wzmocnienia w Legii Warszawa i Ekstraklasa może stać się ciekawsza. Ciekawsza niż wydawało się po odejściu Marcelo, Głowackiego, Lewandowskiego..
Można się śmiac, że do ligi wracają wypalone gwiazdy, które i tak w tej naszej amatorskiej lidze będą świecić. A co? Wolelibyście napastnika z Kosowa, albo superstrzelca z Gwinei ze sfałszowanym cv? Nie ma co sie śmiać, juz tak było z Frankowskim i co? "łowca bramek" jest jednym z najlepszych strzelców w lidze.
Poziom się podniesie na pewno, walka o Mistrzostwo będzie się toczyć jak co roku, pomiędzy trzema zespołami, w sumie to dwoma bo tylko Wisła i Legia się konkretnie wzmocniły. Nie zapomnijmy jednak, że zawodnicy musza się najpierw zgrać, więc Lech na początku ma szanse na lidera.